Jakiś czas temu miałem okazji zakupić "No Man's Sky" - gry, która nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań.

Gry, której od samego początku towarzyszył tzw. "hype train".

"Hype train", który wykoleił się na sekundy przed dojechaniem stacji końcowej.

 

Co jakiś PS Store organizuje promocje. Podczas ostatniej kupiłem rzeczony tytuł za połowę ceny sklepowej (120PLN). Dla niektórych to cały czas może być za dużo. Po internecie cały czas krążą nieprzychylne opinie że tytuł minął się ze swoim celem, że jest to przerost formy nad treścią, że żaden z elementów z materiałów promocyjnych nie znalazł się w wersji finalnej itd.

Ja postąpiłem zgoła inaczej - nie śledziłem tej gry z większym zapałem. Wiedziałem, że wyszła. Wiedziałem, że gracze są zawiedzeni. Że nie spełniła ich oczekiwań. Czytałem, że na Twitterze twórców pojawił się wpis "No Man's Sky was a mistake". Ale i tak postanowiłem zrobić na przekór i kupić.

 

I mam mieszane uczucia. Sama gra dla mnie jest przyjemna - ot kosmos, latanie po nim, farmienie surowców, kupowanie statków, szukanie "swojej drogi". Mimo wszystko gra ma jednak parę braków. Przykłądowo - moduł budowania bazy ogranicza się tylko do konkretnych lokalizacji, nie można wybudować bazy w dowolnym miejscu na planecie. To raz. Dwa - nie można mieć paru baz - jesteśmy zmuszeni posiadać jedną bazę. Znalazłeś lepszą planetę? Przykro nam - żeby się na nią przenieść musisz porzucić starą planetę. Ale że jest rozbudowana i uporządkowana? Trudno, masz tutaj równowartość surowców. "Now get building!"